Strona główna » Dział wybitnych » Dąbrowski Franciszek
Urodzony(-a): 17 Kwiecień 1904 ( w Budapeszcie)
Zmarł(-a): 24 Kwiecień 1962 ( w Krakowie)
Pochowany (-a): na Cmentarzu Rakowicki w Krakowie
Ps. Kuba – komandor porucznik Marynarki Wojennej RP, w czasie wojny obronnej Polski w 1939 zastępca komendanta, a według niektórych źródeł przez większość czasu także faktyczny dowódca obrony Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.
Początek kariery wojskowej
Franciszek Dąbrowski, syn szlachcica (herbu Jelita) generała Romualda Dąbrowskiego i Elżbiety (Elizabeth) z Broulików, służbę wojskową rozpoczął w listopadzie 1918 roku szkole podchorążych w Krakowie. W następnym roku szkołę przemianowano w Korpus Kadetów Nr 1 we Lwowie. W latach 1921-1923 był słuchaczem Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie. Po ukończeniu szkoły i awansie na podporucznika przydzielony został do 3 Pułku Strzelców Podhalańskich w Bielsku. Następnie pełnił służbę w Batalionie Szkolnym Podchorążych Piechoty w Biedrusku i - od 1932 roku - 29 Pułku Strzelców Kaniowskich w Kaliszu.
Westerplatte
Z początkiem grudnia 1937 r. został przeniesiony z Kalisza do Gdańska, formalnie do Wydziału Wojskowego Komisariatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku, w rzeczywistości - na stanowisko zastępcy komendanta – dowódcy Oddziału Wartowniczego Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Do najważniejszych obowiązków kpt. Dąbrowskiego, specjalisty od broni maszynowej, należało szkolenie żołnierzy Składnicy z zakresu ochrony obiektów na zamkniętym terenie placówki. Poza tym przeprowadzał odprawy z dowódcami wart, zaznajamiał patrole i roty oficerskie z obiektami oraz rejonami obserwacji i podsłuchu. Dowódcą oddziału wartowniczego i zastępcą komendanta Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte był od grudnia 1937 do 7 września 1939. WST broniła się do 7 września 1939, kiedy to mjr Sucharski ostatecznie zdecydował poddać placówkę.
Niewola i pierwsze lata po wojnie
Okres niewoli spędził w obozach jenieckich w Klein Dexen (Stablack, dziś Dołgorukowo) na terenie Prus Wschodnich, w murowanych koszarach w Prabutach, w oflagu XVIII A w Lienzu w Tyrolu na terenie Austrii oraz w wielkim obozie jeńców polskich – oflagu II C Woldenberg (Dobiegniew). Pobyt w niewoli Dąbrowskiego przyczynił się jednak do szybko postępującej gruźlicy, pomimo że z uwagi na karierę ojca w cesarskim wojsku był lepiej traktowany przez lekarzy obozowych.
Po wyzwoleniu zgłosił chęć dalszej służby wojskowej. Z dniem 10 sierpnia 1945 roku został awansowany na stopień majora (kmdr ppor.) i jeszcze w tym samym miesiącu otrzymał przydział na szefa sztabu Samodzielnego Batalionu Morskiego. Batalion ten w 1946 został przeformowany na Kadrę Marynarki Wojennej, a jego dowódcą został Dąbrowski, awansowany jednocześnie do stopnia komandora porucznika. Awansowano go, pomimo że znany był z braku aktywnego zaangażowania politycznego i jednocześnie negatywnego stosunku do władz. Dobrze oceniano jednak jego walory dowódcze i organizacyjne. Dla zabezpieczenia przebiegu wyborów na Pomorzu Gdańskim sformowano grupy ochronno-propagandowe. Komendantem ośrodka wyszkolenia tych grup mianowano 1 stycznia 1947 Dąbrowskiego. Funkcję tę pełnił do 1949 roku, kiedy to został szefem Biura Dowódcy Marynarki Wojennej w Gdyni. Członek PPR, później PZPR po połączeniu z PPS, wyrzucony z partii po kilku latach jako "sanacyjny oficer".
Lata stalinizmu
W 1950 Dąbrowski został uznany za inwalidę wojennego i zwolniony z powszechnego obowiązku służby wojskowej; nie miał jednak wypracowanej emerytury wojskowej. Od tego momentu rozpoczął się najtrudniejszy okres w życiu Dąbrowskiego. Z Ustki musiał przenieść się wraz z rodziną do Krakowa. Nie miał pracy i żadnej możliwości kontynuowania niezbędnego leczenia sanatoryjnego. Po wielu staraniach o mieszkanie, otrzymał pojedynczy pokój bez sanitariatu. Aby utrzymać rodzinę podjął pracę jako kasjer w KMPiK, szył chałupniczo pantofle. Na początku lat 50., na fali stalinowskich czystek został usunięty z partii i pozbawiony pracy.
Zebranie tej redakcji, poświęcone zdrowym odruchom czujności rewolucyjnej, zgromadziło kilkaset osób. Prowadziła je, pełniąca funkcję sekretarza, towarzyszka Wiśniewska. Towarzyszka Wiśniewska była za swego poprzedniego życia sprzątaczką w jakiejś chrzanowskiej fabryce (...). Miała polecenie oczyścić organizację partyjną i zabrała się do tego z pełną gorliwością (...). W pewnej chwili zza stołu prezydialnego padło nazwisko <<Dąbrowski>> (...). Aby sprawę uściślić, towarzyszka Wiśniewska, wstrzymując oddech, dodała, akcentując każdą literę: <<Przedwojenny oficer>>. Wstał z miejsca szczupły, wymizerowany mężczyzna i zaczął mówić, a raczej opowiadać swój życiorys (...). Kiedy kapitan Dąbrowski wydukał już swój życiorys, królująca za stołem prezydialnym towarzyszka Wiśniewska ze zgrozą spojrzała na salę i tak, mniej więcej, podsumowała to, co usłyszała: <<A więc mamy w naszych szeregach przedwojennego oficera Polski sanacyjnej, czyli wroga. Udział w wojnie nie tłumaczy kapitana Dąbrowskiego. Sprawa jest jasna. Kto z obecnych jest za usunięciem kapitana Dąbrowskiego z partii?>>
Odwołanie Dąbrowskiego zostało oczywiście odrzucone. Zrozumiałem więc - wyrok na Dąbrowskim został wykonany. Okazało się, że się myliłem. Była to bowiem połowa wyroku (...). Zjechała do Krakowa komisja, by do końca oczyścić wydawnictwo z wrogich elementów. Komisja - kierowała nią niejaka Nowicka - uznała, że Dąbrowskigo należy natychmiast usunąć także i z pracy.
Usuniętemu z partii i pracy oficerowi nikt nie chciał pomóc. Dopiero powiadomiony przez Arnolda Mostowicza generał Bolesław Kieniewicz, dowódca Krakowskiego Okręgu Wojskowego, spowodował, że Dąbrowskiemu umożliwiono pracę sprzedawcy gazet w kiosku, w prestiżowym punkcie na Plantach:
Może kiedyś znajdzie się dokumentalista, który film [o Westerplatte] uzupełni historią o tym, jak <<czujność>> partii zdemaskowała w jej szeregach wroga w postaci bohaterskiego oficera i jak to ruski generał odnalazł w swoich żyłach tę jedną kroplę polskiej krwi, której zabrakło krakowskim działaczom.
Rehabilitacja
Po październikowej odwilży 1956, Dąbrowskiemu wypłacono odszkodowanie i otrzymał większe mieszkanie. Aktywnie podjął działalność na rzecz utworzenia Związku Obrońców Westerplatte.
Kmdr por. rez. Franciszek Dąbrowski zmarł 24 kwietnia 1962 w krakowskim Szpitalu Przeciwgruźliczym, w wieku 58 lat. Został pochowany w Krakowie na cmentarzu Rakowickim. Był odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem za Odrę, Nysę i Bałtyk i Odznaką Grunwaldzką.
Jego imię noszą w Polsce trzy szkoły: w Ustce, w Gdańsku-Nowym Porcie i Krakowie.
Jest autorem książek: "Dziennik Bojowy załogi Westerplatte" (1945) oraz "Wspomnienia z obrony Westerplatte" (1957).
Dopiero w latach 90. XX wieku została szerzej ujawniona w nowym piśmiennictwie historycznym faktyczna rola Dąbrowskiego i postawa majora Sucharskiego podczas obrony Westerplatte, wcześniej uważano w oficjalnej historiografii majora Sucharskiego za dowodzącego cały czas obroną Westerplatte, do czego przyczyniła się m.in. książka Melchiora Wańkowicza (czemu oficjalnie nie zaprzeczali uczestnicy obrony).
Awanse
Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_D%C4%85browski