Strona główna » Dział wybitnych » Iwaszkiewicz Jarosław Leon
Urodzony(-a): 20 Luty 1894 ( w Kalniku koło Kijowa)
Zmarł(-a): 02 Marzec 1980 ( w Warszawie)
Pochowany (-a): na cmentarzu w Brwinowie pod Warszawą.
Pseudonim Eleuter – polski pisarz (prozaik, poeta i eseista), tłumacz, współtwórca grupy poetyckiej Skamander, współpracownik Wiadomości Literackich, wieloletni redaktor naczelny Twórczości.
Jego żoną była pisarka i tłumaczka Anna Iwaszkiewiczowa z d. Lilpop. Miał z nią dwoje dzieci: Marię (ur. 1924) i Teresę (ur. 1928). Dalekim krewnym poety był kompozytor Karol Szymanowski.
Urodzony jako Leon Iwaszkiewicz (imię metrykalne), nazywany imieniem Jarosław w najbliższej rodzinie (w oficjalnych dokumentach zapisano je dopiero po 1945). Naukę rozpoczął w 1902 w szkole w Warszawie, w 1904 przeniósł się wraz z rodziną do Elizawetgradu (dziś Kirowohrad), gdzie uczęszczał do liceum, a od 1909 mieszkał i uczył się w Kijowie w liceum nr 4. W tymże liceum, w związku z poznaniem uzdolnionych artystycznie kolegów (zwłaszcza Mikołaja Niedźwiedzkiego, którego określał jako swój uniwersytet) oraz nauczycieli, podjął pierwsze próby twórcze, głównie w zakresie komponowania utworów muzycznych, ale także poezji. Po maturze rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Kijowskim, których jednak nie ukończył. Studiował także w konserwatorium w Kijowie.
Pod koniec nauki w liceum i na początku studiów pracował też jako korepetytor, odbywając wtedy wiele podróży po dworach polskich i rosyjskich na terenie Polski i Ukrainy Naddnieprzańskiej, z których wrażenia będą kanwą licznych późniejszych utworów. Szczególnie istotny dla jego twórczości był pobyt w Byszewach koło Łodzi i znajomość z tamtejszym środowiskiem szlacheckim. W 1918 w związku z rozszerzającym się chaosem rewolucyjnym na Kijowszczyźnie wyjechał do Warszawy.
Na początku lat 20. służył w stacjonującym w Ostrowie Wielkopolskim 221. Pułku Piechoty złożonym głównie z ochotników (towarzyszył mu m.in. Aleksander Wat). Od 1928 zamieszkał wraz z z żoną w Podkowie Leśnej w posiadłości Stawisko. Dzisiaj znajduje się w niej muzeum.
W latach 1923–1925 był sekretarzem marszałka Sejmu Macieja Rataja. Od 1927 pracował w dyplomacji. Pełnił obowiązki sekretarza ambasady RP w Kopenhadze (1932–1935) i Brukseli (1935–1936).
W czasie II wojny światowej działał w strukturach Polski Podziemnej w wydziale kultury i sztuki. Współpracował z prof. Lorentzem przy ratowaniu zabytków kultury. Willa w Stawiskach przez cały okres okupacji, a zwłaszcza po upadku Powstania warszawskiego, była schronieniem dla wielu Polaków i Żydów zagrożonych aresztowaniem. W szczytowym momencie w majątku ukrywało się ponad 40 osób.
W latach 1945–1946, 1947–1949 i 1959–1980 pełnił funkcję prezesa Związku Literatów Polskich. Od marca 1947 do grudnia 1948 wydawał pismo "Nowiny Literackie", które miały w jego zamierzeniu wznowić tradycje "Wiadomości Literackich". Po wojnie bezpartyjny poseł na Sejm PRL I, II, III, IV, V, VI i VII kadencji, przewodniczący Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju.
Pochowany 5 marca 1980 (na jego życzenie w mundurze górniczym) na cmentarzu w Brwinowie pod Warszawą.
Muzeum życia i twórczości Jarosława Iwaszkiewicza (Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów) otwarto po śmierci pisarza w willi Stawisko w Podkowie Leśnej.
Jarosław Iwaszkiewicz był biseksualistą. Motywy homoseksualne były poruszane przez niego zarówno w poezji, jak i prozie. W swoich zapiskach intymnych, dzienniku i listach wprost określa siebie jako homoseksualistę. Wynikało to raczej z jego generacyjnych przyzwyczajeń do określeń z poprzedniej epoki. W świetle współczesnego rozumienia orientacji seksualnych i jego biografii można scharakteryzować go jako biseksualistę.
Nagrody i odznaczenia
Za swoją działalność literacką i polityczną otrzymał wiele nagród i odznaczeń, m.in. tytuły doktora honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego (1971) i Jagiellońskiego (1979).
W 1936 został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury. Odznaczony także Orderem Budowniczych Polski Ludowej.
Twórczość
Debiutował w 1915 wierszem Lilith w kijowskim piśmie "Pióro". Debiut książkowy to Oktostychy w 1919.
Poezja
Powieści, nowele i opowiadania
Dramaty
Wspomnienia
Korespondencja
Iwaszkiewicz w piosenkach
Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Iwaszkiewicz
Jarosław Iwaszkiewicz
Smugi jasne, smugi srebrne, smugi szare,
Srebrnowłose, srebrnodźwiękie, ukochane (...).
Doszedł do mnie ostatni tom wierszy Czesława Miłosza (jeśli to można nazwać tomem wierszy) i wzbudził we mnie i w mojej Żonie prawdziwy zachwyt. Leży to u mnie na biurku i odczytuję to sobie raz za razem. To bardzo wielki poeta – i tylko u nas tacy poeci mogą się urodzić, z tym przedziwnym zmąceniem. Niby Pan Adam, niby Julek – a nie ten Cyprian okropny królewiak z wysuszonym mózgiem.
Jak kroplę czuć na wardze smak każdej chwili
Rozcinać mocnym nożem welinu białej kartki...
Kocham książkę dlatego, że wprowadza mnie w mój własny świat, że odkrywa we mnie bogactwa, których nie przeczuwałem.
Leje psiakrew, ta jesień tutaj zawsze taka. Czasem później przychodzi, czasem wcześniej. Tym razem przyszła wcześniej, w zeszłym roku była później. Ale zawsze przychodzi taka sama, błoto, miasto źle oświetlone, łuna bije nad Warszawą. I co panu powiem? Złudna łuna, bo jak człowiek do stolicy przyjedzie, to też ciemno, to też głucho, to też smutno…
Nie bądź dumna ze swego szczęścia. Szczęście jest zawsze krótkotrwałe. Ale nurzaj się w chwilach dzisiejszych jak w chłodnych falach wiecznych źródeł.
Nie dla nas winnic modry stok
I winnic wdzięk, i winnic sok,
A dla nas pylny owsa łan
I karczmarz Żyd, i wódki dzban.
Nie ma większego grzechu niż uważać, że wszystko jest jasne i zrozumiałe. Jest to grzech dumy i zaufania do siebie, który chciała popełnić Ewa, gdy pragnęła być bogom równa.
Nikt nikogo jeszcze nie uratował. Sam się człowiek też nie uratuje.
Nim przyjdzie wiosna,
nim miną mrozy,
w ciszy kolebce –
nade mną sosna
nade mną brzoza
witkami szepce.
O czym mam ci powiedzieć, Rosjo, czy to, że Puszkin jest pisarz niebieski?
Czy o tym, że mnie ze wzgardą smagał Dostojewski? (...)
Czy to, że po twym ciele kołysze słodkie i ciężkie zboże?
Czy to, że dzieli nas przepaść, na którą już nic nie pomoże,
Przepaść, która mnie boli i pali, jak nożem zatrutym zadana nieuleczalna rana?
Mam ci rzec, że cię nienawidzę? Czy rzec, że jesteś ukochana?
Polacy są zbyt inteligentni jak na swe położenie geograficzne.
Opis: przypisywane Iwaszkiewiczowi
Pomyśl, Kostek, ja mam dwadzieścia pięć lat. Powtórz za mną, no, powtarzaj: dwadzieścia pięć lat! Ty rozumiesz, co to jest dwadzieścia pięć lat? Mnie się zdaje, że ja jestem stary, ale to jest młodość, rozumiesz przecie, młodość. A ja jeszcze nie żyłem. I co, nigdy żyć nie będę?
Szczęście jest wówczas pełne, gdy światło poranku budzi dwoje ludzi do dnia pełnego wspólnych czynów i rozmów.
Sztuka rządzenia polega na umiejętności przystosowania się do warunków.
Taka skromna była całe życie, a umiera jak Beethoven. W burzę.
Wierzysz w potęgę miłości, napełnia cię ona do tego stopnia, że nie zostawia miejsca na pytania. I dobrze tak jest. Bo skoro dopuścisz do jednego pytania, jednej wątpliwości, pustka zacznie wkradać się do twojego serca.
Wszystko jest bez sensu,
Wszystko pogmatwane,
Jak te winorośle,
Gąszcze cmentarniane.
Wzywają mnie mej drogi ścieżki pogmatwane.
Samotności wieczystej tajemne potęgi
Mówią, że nie zbuduję, co nie zbudowane.
Za książką kryje się autor. Jego pisanie jest więc zawsze listem do czytelnika. Piszemy zazwyczaj listy do przyjaciół. Książka jest listem autora do przyjaciela.
Za tysiąc lat
wszystkie kopuły czas wyrówna
i nikt nie będzie znał już naszych imion
Źródło: http://pl.wikiquote.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Iwaszkiewicz