Dmowski Roman Stanisław
Urodzony(-a): 09 Sierpień 1864
(
w Kamionku)
Zmarł(-a): 02 Styczeń 1939
(
w Drozdowie)
Pochowany (-a):
na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie
Życiorys
Polityk, publicysta polityczny, Minister Spraw Zagranicznych RP, poseł na Sejm Ustawodawczy RP oraz II i III Dumy. Współzałożyciel Narodowej Demokracji (endecji, ruchu narodowego), główny ideolog polskiego nacjonalizmu. Polski działacz niepodległościowy, postulujący w pierwszym etapie zjednoczenie wszystkich ziem polskich i uzyskanie autonomii w ramach Imperium Rosyjskiego, a później odzyskanie niepodległości w oparciu o sojusz z Rosją i ententą, zaś w opozycji do państw centralnych (w szczególności Niemiec). Związany z ruchem neoslawistycznym. Delegat Polski na konferencję paryską w 1919 i sygnatariusz traktatu pokojowego w Wersalu. Zagorzały przeciwnik polityczny Józefa Piłsudskiego i jego planów rozszerzenia granic II RP zbyt daleko na wschód od Linii Curzona poprzez stworzenie państwa federacyjnego – wizji wielowyznaniowej i wielonarodowościowej Polski, twórca inkorporacyjnej koncepcji państwa narodowego, zakładającej polonizację ludności niepolskiej za tą linią.
Dzieciństwo i młodość
Urodził się 9 sierpnia we wsi Kamionek pod Warszawą (obecnie Praga Południe), w ubogiej rodzinie drobnoszlacheckiej, która niegdyś pieczętowała się herbem Pobóg.
Jego ojciec Walenty (1814–1884) był robotnikiem brukarskim na Pradze, następnie właścicielem niewielkiej firmy brukarskiej oraz dzierżawcą jezior Skaryszewskiego i Gocławskiego. Razem z ojcem pracowała jego matka, Józefa z Lenarskich. Roman był trzecim z ich pięciorga dzieci. Miał dwóch braci Juliana i Wacława oraz dwie siostry Marię i Jadwigę. Dwoje rodzeństwa zmarło w okresie niemowlęctwa, a ich imiona pozostają nieznane. W pierwszych latach życia często chorował. W 1875 rozpoczął naukę w warszawskim gimnazjum, w wieku 17 lat (1881) założył tajne kółko uczniowskie pod nazwą "Strażnica", którego głównym zadaniem był opór przed rusyfikacją, wyrażony w tajnych wykładach z języka polskiego, historii, geografii i literatury polskiej. We wrześniu 1886 Dmowski wstąpił na wydział fizyczno-matematyczny Uniwersytetu Warszawskiego (na sekcję nauk przyrodniczych). Po czterech latach nauki ukończył studia, a po złożeniu rozprawy pt. Przyczynek do morfologii wymoczków włoskowatych otrzymał tytuł doktora nauk przyrodniczych.
Narodowa Demokracja
W 1888 został członkiem warszawskiego koła organizacji młodzieży patriotycznej "Zet",a potem "starszym" Koła Braterskiego "Zet-u". W grudniu 1889 został przyjęty do Ligi Polskiej, skupiającej działaczy zarówno na ziemiach polskich, jak i na emigracji. W 1890 nawiązał ścisły związek z Głosem, gdzie szczególnie zbliżył się do Jana Ludwika Popławskiego. Od listopada 1891 do sierpnia 1892 studiował w Paryżu. W kwietniu 1893 dokonał wraz z kilkoma innymi działaczami przewrotu w Lidze Polskiej i stworzył Ligę Narodową, stając na jej czele. W sierpniu tegoż roku, za współorganizowanie manifestacji narodowej w setną rocznicę Konstytucji 3 Maja, Dmowski po 4 miesiącach aresztu w Cytadeli został zesłany poza obszar Kongresówki, do Mitawy. W lutym 1895 uciekł stamtąd i osiadł we Lwowie, gdzie objął redakcję dwutygodnika Przegląd Wszechpolski oraz współtworzył Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne. W 1896 na Zjeździe Rady Głównej Ligi Narodowej w Budapeszcie wszedł w skład Rady Głównej Ligi Narodowej. W 1903 wydał książkę Myśli nowoczesnego Polaka, będącą – jak sam po latach stwierdził – "wyznaniem wiary narodowej". W 1901 wrócił do kraju i zamieszkał w Krakowie, a w 1905 przeniósł się do Warszawy.
W okresie rewolucyjnym 1904–1906 wystąpił przeciw akcji rewolucyjnej polskich socjalistów. W lipcu 1904 udał się do Tokio, aby przekonać tamtejszy rząd, że polskie powstanie antyrosyjskie (propagowane przez Józefa Piłsudskiego) w Kongresówce byłoby dla Polaków szkodliwe, a Japończykom nic by nie dało. Wysunął ponadto, korzystając z osłabienia władzy rosyjskiej, program autonomii Królestwa, samorządu wiejskiego i miejskiego oraz spolszczenia szkół i urzędów. Gdy wybuchła rewolucja z 1905 przeniósł się do Królewca, obejmując jawne kierownictwo endecji, rozwijając szeroką akcję narodową. Jako doraźne cele polityczne wysunął autonomię Królestwa Polskiego oraz zahamowanie postępów ruchu socjalistyczno-rewolucyjnego. W jego głównej mierze jego zasługą jest uzyskanie przez endecję zdecydowanie dominującej pozycji w życiu politycznym Królestwa.
W grudniu 1906 objął redakcję "Gazety Polskiej". W lutym następnego roku został wybrany posłem do rosyjskiej II Dumy, w której został przewodniczącym koła polskiego i napisał książkę Niemcy, Rosja i kwestia polska, w której przedstawił położenie polityczne Polski i jej zaborców. Główne założenia książki były następujące: największym zagrożeniem dla Polaków były Prusy i ich polityka germanizacji, która doprowadziłaby do "proletaryzacji" narodu polskiego, zaznaczał po drugie, iż dla Prus kwestia istnienia państwa polskiego była kwestią "być albo nie być" Prus. Ponadto tereny zagarnięte przez Prusy należało rozpatrywać jako kolebkę państwowości Polski. Dmowski w książce wskazywał, że dla Rosji i Austrii kwestia polska była wyłącznie problemem lokalnym, podczas gdy dla Niemiec zasadniczą sprawą powiązaną z ich ekspansją w kierunku wschodnim. Z tego względu Dmowski uważał, że Niemcy będą przeciwstawiać się porozumieniu Polaków z Habsburgami i ewentualnym wzmocnieniu pozycji polskiej w Austro-Węgrzech, a także będą próbować współpracować z Rosją przeciw Polsce. Dmowski zaprezentował pogląd, iż Rosja umożliwia polityczne zjednoczenie Polaków, choć zaznaczył, że "rozwiązanie kwestii polskiej leży w rękach Rosji" i jednoznacznie stwierdził, iż nie chodzi mu o Kresy lecz wyłącznie o tereny Królestwa Kongresowego.
Roman Dmowski, zgodnie z programem wszechpolskim, stał na stanowisku, że sprawę Polski należy łączyć z przymierzem francusko-rosyjskim przeciw Niemcom. Obawiając się, że Rosja wciąż jest niezdecydowana pomiędzy Berlinem a Londynem, Dmowski starał się przekonać Rosję o swej i Polaków lojalności do Imperium Rosyjskiego. Uczynił to, stając po stronie ruchu neoslawistycznego, którego głównym założeniem była wspólna obrona narodów słowiańskich przed ekspansją Niemiec oraz przekształcenie Austro-Węgier w federację narodów słowiańskich. Czyniąc to zamierzał przenieść dialog z poziomu polsko-rosyjskiego na międzynarodowy podczas Kongresu Słowiańskiego w Pradze, co zmusiłoby Rosjan do traktowania Polaków jako równorzędnego partnera. Jednakże jego wysiłki spotkały się z nikłym odzewem ze strony rosyjskiej. W samym kraju wielu Polaków było zszokowanych jego postawą i prorosyjskim nastawieniem, co spowodowało, iż w latach 1907–1909 z Ligi Narodowej odeszło około 20% członków, a wiele pobocznych organizacji zerwało z nią kontakty. Sami Rosjanie zaś zażądali zgody na odłączenie od Królestwa Kongresowego regionu Chełmszczyzny i przyłączenie jej do Guberni Kijowskiej w zamian za znikome zwiększenie autonomii. Także i inne działania rządu rosyjskiego wskazywały wyraźnie, że apele Dmowskiego pozostały bez odpowiedzi. Wybrany znowu, do III Dumy, w lutym 1909 złożył mandat, gdy został przegłosowany na posiedzeniu partii.
W owym czasie Dmowski i inni członkowie jego organizacji deklarowali, iż Żydzi szkodzą interesom Polski i Rosji, co doprowadziło do jego porażki w wyborach warszawskich do IV Dumy w 1912, gdy wskutek masowego poparcia licznej żydowskiej społeczności Warszawy przegrał z mało znanym wówczas kandydatem PPS-Lewicy. W odpowiedzi Dmowski zażądał ekonomicznego bojkotu ludności żydowskiej.
Pomimo tych porażek, organizacyjnie i politycznie endecja wzmocniła się w Królestwie Kongresowym, zaś sam Dmowski zadecydował o nieschodzeniu z kursu pojednania z Rosją. Częściowo pomagał mu fakt, iż znaczna część społeczeństwa polskiego pod zaborem rosyjskim skierowała swe emocje przeciw Ukraińcom i Żydom. Organizacyjne i wyborcze sukcesy Narodowi Demokraci przeżywali w zaborze pruskim, zakładając swe struktury w 1909 w Poznaniu, a w 1911 na Pomorzu. Miejscem niepowodzeń endecji była natomiast Galicja, gdzie przegrywali z stronnictwem konserwatystów i organizacją Wincentego Witosa.
W 1912 ponownie wystartował w wyborach do IV Dumy i przegrał z członkiem PPS-Lewicy Jagiełłą. Po zjeździe Rady Głównej Ligi Narodowej w dniach 4–7 lipca 1913 w Berlinie, wyjechał na ponad 4 miesiące do Algierii i Neapolu. Wraca do Warszawy w czerwcu 1913. Wtedy też napisał książkę pt. "Upadek myśli konserwatywnej w Polsce".
Choć endecy nie mogli otwarcie głosić prorosyjskich idei Dmowskiego w Galicji, to wykorzystali fakt powiązania ukraińskich narodowców z Niemcami, by ostrzegać przed proniemiecką polityką Habsburgów i wskazywać Ukraińców jako wrogów Polski. Stawali tu w opozycji do namiestnika Michała Bobrzyńskiego, który był zwolennikiem rozwiązania austro-polskiego i pragnął zaangażować Ukraińców do budowy wspólnego frontu antyrosyjskiego.
I wojna światowa
Ostatnie półrocze przed wybuchem wojny poświęcił w całości wielkiej aktywności politycznej, której celem było przygotowanie ruchu narodowego na rychły konflikt zaborców.
Od wybuchu I wojny światowej konsekwentnie działał na rzecz klęski Niemiec, utworzył w Warszawie Komitet Narodowy Polski, stojący na gruncie manifestu Wielkiego ks. Mikołaja Mikołajewicza do Polaków z 14 sierpnia 1914. Po zajęciu Warszawy przez Niemców wyjechał do Petersburga, gdzie brał udział w pracach komisji polsko-rosyjskiej, mającej ustalić zasady przyszłej autonomii Królestwa. W 1915 udał się przez Finlandię i Szwecję na Zachód i rozpoczął akcję na rzecz Polski w stolicach zachodnich państw Ententy. Odbył podróże do Rzymu i Lozanny. W lutym 1916 złożył memoriał na ręce ambasadora rosyjskiego w Paryżu – Izwolskiego, w którym po raz pierwszy wysunął niepodległość Polski jako realny plan polityczny – został on negatywnie przyjęty przez stronę rosyjską. 11 sierpnia 1916 za cykl wykładów, otrzymał doktorat honoris causa na Uniwersytecie w Cambridge.
W lipcu 1917 rozesłał czołowym przedstawicielom świata politycznego państw zachodnich memoriał pt. "Problems of Central and Eastern Europe", w którym sformułował program terytorialny przyszłej niepodległej Polski. W 1917 został prezesem utworzonego przez siebie w Lozannie Polskiego Komitetu Narodowego uznanego przez państwa zachodnie za oficjalne przedstawicielstwo narodu polskiego, którego zadaniem było odbudowanie państwa polskiego oraz sprawowanie opieki cywilnej nad Polakami przebywającymi na terenie państw zachodnich. We Francji, z jego inicjatywy, została zorganizowana 100 tysięczna Błękitna Armia, która po przetransportowaniu wraz z pełnym wyposażeniem do Polski, stała się podstawą odradzającego się Wojska Polskiego w trudnym okresie walk o granice.
Konferencja paryska i Traktat wersalski
Na początku 1919 Roman Dmowski został głównym delegatem Polski na konferencję pokojową w Paryżu. 29 stycznia wygłosił na posiedzeniu Rady Dziesięciu, 5-godzinne exposé dotyczące całości polskich żądań (które sam przekładał od razu na język angielski i francuski, gdyż nie ufał obcym tłumaczom). Zdaniem niektórych komentatorów, zaimponował słuchaczom umiejętnością improwizacji, logiką wywodu i znajomością tematu.
W trakcie konferencji działalność Dmowskiego, równolegle z działaniami powstańczymi i wojennymi w kraju, odegrała kluczową rolę w kształtowaniu granic Polski. Po przyjeździe do Paryża Paderewskiego, który jako premier objął główną rolę w negocjacjach, Dmowski zszedł chwilowo na drugi plan, działając przez jakiś czas w komisji do spraw Ligi Narodów.
28 czerwca 1919 w sali zwierciadlanej Wersalu, Dmowski wraz z Paderewskim podpisali traktat wersalski, przywracający formalnie Polskę na mapę Europy. Rokowania te doprowadziły do uznania Polski z Wielkopolską i Pomorzem Gdańskim, nakazania referendum na Warmii, Mazurach i Górnym Śląsku oraz ustanowienia Wolnego Miasta Gdańska. 10 września Dmowski podpisał także traktat pokojowy koalicji z Austrią w Saint-Germain.
Dmowski był zwolennikiem inkorporacyjnej koncepcji wschodniej granicy Polski, pozostającej w opozycji do federacyjnych planów Piłsudskiego. Ostatecznie wizja postulowanych przez Dmowskiego granic w sporej części pokrywała się z granicami II RP. Również, po fiasku koncepcji federalistycznej, ostatecznie zrealizowana została idea inkorporacji ziem wschodnich.
II Rzeczpospolita
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został wybrany posłem na Sejm Ustawodawczy w 1919. Z powodu bardzo ciężkiego zapalenia płuc przebywał w Algierze na kuracji, wrócił do Polski dopiero w maju 1920. W czasie inwazji bolszewickiej został członkiem Rady Obrony Państwa. Został posłem do Sejmu Ustawodawczego z ramienia Związku Ludowo-Narodowego. W sierpniu 1920 przeniósł się do Poznania. W 1922 kupił resztówkę z majątku Chludowo pod Poznaniem, gdzie mieszkał do 1934. Od 27 października do 14 grudnia 1923 był ministrem spraw zagranicznych w gabinecie Wincentego Witosa. Było to jedyne stanowisko rządowe w jego karierze politycznej.
W 1922 został honorowym prezesem Młodzieży Wszechpolskiej, natomiast 8 grudnia 1921 patronem i filistrem honoris causa Korporacji Studentów Uniwersytetu Poznańskiego Baltia. W 1927 otrzymał nagrodę literacką im. Jana Kasprowicza. W tym okresie prowadził aktywną działalność publicystyczną.
W odpowiedzi na Przewrót majowy postanowił zintensyfikować działania na rzecz zjednoczenia ruchów narodowych i katolickich. W grudniu 1926 założył Obóz Wielkiej Polski, w którym został prezesem Wielkiej Rady OWP, a następnie w 1928 Stronnictwo Narodowe. W międzyczasie napisał wiele książek, między innymi: "Kościół, naród i państwo", "Przewrót", "Świat powojenny i Polska", "Zagadnienie rządu", a także "Dziedzictwo".
Po zdelegalizowaniu przez rząd sanacyjny OWP wzmaga swoją aktywność. Odgrywa decydującą rolę w przemianach organizacyjno-personalną odgrywającą się w SN w latach 1934–1935. W 1934 sprzedaje swoją posiadłość pod Poznaniem i przenosi się do Warszawy. Zamierzał napisać wielkie dzieło podsumowujące doświadczenia kultury narodów europejskich, którego nie ukończył – ukazały się jedynie fragmenty.
Po wylewie krwi do mózgu w 1937 wyprowadza się do przyjaciół na wieś. Zmarł 2 stycznia 1939 w Drozdowie pod Łomżą, gdzie spędził kilka ostatnich lat swojego życia. Do końca pozostał niekwestionowanym liderem Narodowej Demokracji. Pochowany został na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie w grobowcu rodzinnym. W jego pogrzebie wg źródeł sanacyjnych, nieprzychylnych Dmowskiemu, wzięło udział 100 tysięcy osób. Według organizatorów, w pogrzebie mogło wziąć udział nawet 200 tysięcy osób, co czyniłoby go największą manifestacją narodową okresu międzywojennego.
Poglądy Dmowskiego
Dmowski był publicystą politycznym i twórcą podstaw ideologii narodowej w Polsce. Cieszył się dużym autorytetem wśród znacznej części społeczeństwa. Jego najsłynniejsze publikacje to m.in.: "Myśli nowoczesnego Polaka" (1903), "Niemcy, Rosja i kwestia polska" (1908), "Polityka polska i odbudowanie państwa" (1925), "Przewrót" (1934). Przedstawiał w nich własną wizję patriotyzmu opartego na narodowych interesach i realizmie politycznym. Uważał, że Polacy, tak jak inne narody, mają do odegrania własną misję cywilizacyjną. Piętnował wady polskie takie jak bierność, lenistwo, niezdolność do pracy zbiorowej czy niezdyscyplinowanie.
W pierwszych latach działalności długo był krytyczny wobec chrześcijaństwa, którego normy moralne uważał za sprzeczne z założeniami i potrzebami "zdrowego, narodowego egoizmu", skłaniał się raczej do podporządkowanego interesom państwa lub narodu na wzór protestantyzmu w wydaniu niemieckim lub angielskim. Później, w publikacji Kościół, naród i państwo (1928) zmienił poglądy i podkreślił znaczącą rolę, jaką odgrywa dla narodu polskiego wiara katolicka i Kościół – Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznym stopniu stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu. Z jego publikacji wywodzi się idea Polski jako wielkiego państwa katolickiego narodu polskiego.
Jednym z istotnych elementów głoszonej przez Dmowskiego ideologii był antysemityzm. Uważał Żydów za sprzyjających Niemcom wrogów Polski, element niepewny i niepożądany, sprzeciwiał się ich asymilacji.
Był też wyznawcą poglądów o żydowskiej światowej konspiracji, która jego zdaniem kontrolowała m.in. konferencję pokojową w Paryżu. Według Dmowskiego syjonizm był próbą rządzenia światem z Palestyny.
W latach trzydziestych sprzyjał radykalizacji młodzieży nacjonalistycznej i prowadzonym przez nią kampaniom antysemickim[10]. W 1931 napisał i opublikował powieść "Dziedzictwo".
Dmowski o konflikcie w Stronnictwie Narodowym i Obozie Narodowo–Radykalnym
Dmowski niezwykle sceptycznie odnosił się do konfliktu w Stronnictwie Narodowym pomiędzy „młodymi” a grupą „starszych”. Wyraz swojemu krytycyzmowi w stosunku do młodego pokolenia narodowców, którzy w późniejszym okresie powołali do życia Obóz Narodowo-Radykalny, dał w liście do księdza prałata Józefa Prądzyńskiego. Dmowski pisał, iż chcąc dotrzeć do jak najszerszego audytorium, w agitacji uciekają się do szkalowania go, częstokroć kłamiąc, że on sam opowiada się za ich wizją ruchu narodowego. Choć nie piętnował zachowania przyszłych oenerowców publicznie, ze względu na dobro swojego obozu, zdradził prałatowi, że potępia ich za „głupotę” i „szkodzenie” sprawie narodowej. Ganił ich za brak właściwej formacji i nieumiejętność długofalowego myślenia, za zaistniały stan rzeczy obwiniając także samego siebie.
Dmowski wyrokował, iż działania rozłamowców za sprawą ich „umysłowych” i „politycznych” niedostatków skazane są na niepowodzenie. Artykułował nawet, że zażegnywanie konfliktu nie przyniesie rezultatu, wychodząc z założenia, iż aprobata dla rozwinięcia się sporu w dalszej perspektywie umożliwi definitywne odcięcie się oenerowców od obozu narodowego.
Życie prywatne
Dmowski nigdy się nie ożenił. W opinii większości biografów jednym z powodów była nieodwzajemniona miłość do Marii Juszkiewiczowej, późniejszej żony Józefa Piłsudskiego. Według endeckiego polityka, Jędrzeja Giertycha, Dmowski miał z nią romans. Rywalizacja z Piłsudskim mogła być jedną z przyczyn późniejszych antagonizmów tych polityków.
Patron Rzeczpospolitej Akademickiej
Roman Dmowski sam posiadał tytuł naukowy doktora nauk przyrodniczych, był również profesorem wielu uczelni. 10 czerwca 1923 otrzymał tytuł doktora h.c. Uniwersytetu Poznańskiego w dziedzinie filozofii. Jako mąż stanu oraz uzdolniony pisarz miał wielu oddanych przyjaciół wśród najwybitniejszych przedstawicieli inteligencji polskiej. W młodości działał w organizacji filomackiej, więc rozumiał aspiracje narodowe młodzieży akademickiej.
Dmowski jako przywódca ruchu narodowego w Polsce, był autorytetem i wzorem dla całego ruchu Polskich Korporacji Akademickich zrzeszonych w ZPK!A, które były silnie związane z ruchem narodowym.
Patron i Filister Korporacji Akademickiej
Dmowski był uczestnikiem licznych spotkań na początku lat 20. z dr. Edwardem Taylorem, dr. Czesławem Meissnerem, dr. Heliodorem Święcickim, dr. Kazimierzem Hąci, dr. Kazimierzem Bajońskim i wydawcą Jarosławem Leitgeberem z udziałem zaproszonych profesorów i wyższego duchowieństwa. W wyniku tych spotkań, na których gościli byli Filomaci Pomorscy, a ówcześni członkowie Akademickiego Koła Pomorskiego[14], zdecydowano poprzeć ideowe i programowe założenia Polskich Korporacji Akademickich zrzeszonych w Związku Polskich Korporacji Akademickich, z jednoczesnym zamiarem upowszechnienia ich korzystnego, rodzimego, narodowego wizerunku w polskim społeczeństwie. W rezultacie tych dążeń rychło zawiązała się jedna z najprężniejszych tego rodzaju organizacji Korporacja Studentów Uniwersytetu Poznańskiego Baltia. W skład pocztu honorowego Baltii weszli oczywiście niektórzy uczestnicy tych spotkań, ludzie z kręgu najbliższych przyjaciół Romana Dmowskiego, starsze pokolenie filomatów pomorskich, m.in. dr. Kazimierz Bajoński, dr. Edward Taylor, a także Jan Kasprowicz, gen. Józef Haller, ks. Józef Prądzyński, Stefan Łaszewski oraz wielu innych działaczy niepodległościowych i narodowych. 8 grudnia 1921 Dmowski przyjmuje delegatów Korporacji Baltia w swoim majątku w Drozdowie. Po przedstawieniu sprawozdania z działalności i protokołu założenia Baltii, zgadza się poprzeć starania Filomatów Pomorskich kontynuujących swe studia na Uniwersytecie Poznańskim, i zarazem obejmuje Patronat (lub Protektorat) nad Korporacją Baltia. Baltusi utrzymują cały czas kontakt z protektorem i studiują wnikliwie dzieła Dmowskiego. Prawdopodobnie właściwa uroczystość przyjęcia przez Dmowskiego tytułu Filistra honoris causa i Patrona Korporacji Studentów Uniwersytetu Poznańskiego Baltia nastąpiła na Komerszu Baltii 12 czerwca 1923, wyprawianym nazajutrz uroczystości uniwersyteckiej z okazji przyjęcia doktoratu h.c. Uniwersytetu Poznańskiego przez Romana Dmowskiego. Na komerszu pojawiło się wielu Filistrów h.c. Korporacji Akademickiej Baltia: senator Władysław Jabłonowski, senator Stanisław Kozicki i senator Zygmunt Wasilewski, który 6 stycznia 1932 w artykule pt. O genezie hymnu Baltii w Słowie Pomorskim opisał samo wydarzenie i utwór, który w dzień po tej uroczystości napisał Jan Kasprowicz dedykując go Korporacji.
Z Baltii wyłoniło się bardzo wielu działaczy narodowych (wykaz przedwojennych członków), co nie dziwi biorąc pod uwagę poziom intelektualny korporantów, jak i obligatoryjną znajomość dzieł literackich Romana Dmowskiego już na etapie członkowskim.
Ordery, odznaczenia i tytuły naukowe
Roman Dmowski był posiadaczem kilku orderów, odznaczeń i tytułów naukowych:
Polskie
- Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski (1923)
- Doctor honoris causa Uniwersytetu Poznańskiego (1923)
Zagraniczne
- Order Narodowy Gwiazdy Rumunii
- Order Oranje-Nassau
- Doctor honoris causa University of Cambridge (1916)
Roman Dmowski konsekwentnie odmawiał dalszego przyjmowania odznaczeń i wyróżnień.
Po 1989
Po upadku komunizmu w Polsce, nastąpiło powolne dostrzeganie zasług Dmowskiego dla sprawy polskiej, imieniem powyższego nazwano np. Rondo w Zamościu czy Zielonej Górze, mały Most Dmowskiego we Wrocławiu a także kilka innych pomniejszych miejsc na terenie całej Polski. W Warszawie powstał także pomnik Romana Dmowskiego staraniem członków Stowarzyszenia Ogólnopolskiego Komitetu Budowy Pomnika Romana Dmowskiego. Pod względem patronatu miejsc Dmowski nadal pozostaje w cieniu legendy Piłsudskiego.
Według dr Piotra Okulewicza z Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, że po 1989 na stopień zainteresowania postacią Piłsudskiego nie miały już większego wpływu dawne, sięgające korzeniami okresu międzywojennego podziały i sympatie polityczne. Jako przykład podaje sytuację w Poznaniu, mieście w którym tradycyjnie popularnością cieszyła się endecja, opozycyjna wobec Piłsudskiego. Tymczasem w wieżę zamkową znajdującą się w centrum miasta wmurowano tablicę pamiątkową poświęconą marszałkowi. Zawiązał się także komitet budowy jego pomnika, a imię Piłsudskiego nadano jednej z głównych ulic Nowego Miasta. Tymczasem, dla porównania, Roman Dmowski został tylko patronem ulicy przebiegającej przez osiedla Górczyn i Łazarz w dzielnicy Grunwald.
Za zasługi na rzecz niepodległości oraz za przyczynienie się do rozwoju polskiej świadomości narodowej, Roman Dmowski został 8 stycznia 1999, w 60 rocznicę śmierci uczczony przez Sejm RP jako mąż stanu, specjalną uchwałą. W dokumencie zapisano:
W związku z 60 rocznicą śmierci Romana Dmowskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla walki i pracy wielkiego męża stanu na rzecz odbudowania niepodległego Państwa Polskiego i stwierdza, że dobrze przysłużył się Ojczyźnie. W swojej działalności Roman Dmowski kładł nacisk na związek pomiędzy rozwojem Narodu i posiadaniem własnego Państwa, formułując pojęcie narodowego interesu. Oznaczało to zjednoczenie wszystkich ziem dawnej Rzeczypospolitej zamieszkanych przez polską większość, a także podniesienie świadomości narodowej wszystkich warstw i grup społecznych. Stworzył szkołę politycznego realizmu i odpowiedzialności. Jako reprezentant zmartwychwstałej Rzeczypospolitej na konferencji w Wersalu przyczynił się w stopniu decydującym do ukształtowania naszych granic, a zwłaszcza granicy zachodniej.
Szczególna jest rola Romana Dmowskiego w podkreślaniu ścisłego związku katolicyzmu z polskością dla przetrwania Narodu i odbudowania Państwa.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla wybitnego Polaka Romana Dmowskiego.
Wybrane publikacje
- Nasz Patriotyzm (1893)
- Myśli nowoczesnego Polaka (1903)
- Walka z anarchią i Demokracja Narodowa (1906)
- Niemcy, Rosja i kwestia Polska (1908)
- Anachronizm (1909)
- Separatyzm Żydów i jego źródła (1909)
- Upadek myśli konserwatywnej w Polsce (1914)
- Nowe czasy i nowe zagadnienia (1924)
- Polityka polska i odbudowanie państwa (1925)
- napaści posła Zdziechowskiego (1926)
- Zagadnienie rządu (1927)
- Kościół, naród i państwo (1927)
- Kwestia ukraińska (1930)
- Dziedzictwo pod pseudonimem Kazimierz Wybranowski (1931)
- W połowie drogi pod pseudonimem Kazimierz Wybranowski (1931)
- Świat powojenny i Polska (1931)
- Przewrót (1934)
Upamiętnienie
- Tablica pamiątkowa poświęcona Romanowi Dmowskiemu na Kamionku
- Tablica pamiątkowa Romana Dmowskiego w krużgankach kościoła OO.Dominikanów
- Pomnik Romana Dmowskiego w Warszawie
- Rondo Romana Dmowskiego w Białej Podlaskiej
- Rondo Romana Dmowskiego w Rzeszowie
- Rondo Romana Dmowskiego w Siedlcach
- Rondo Romana Dmowskiego w Warszawie
- Rondo Romana Dmowskiego w Zakopanem
- Rondo Romana Dmowskiego w Zamościu
- Rondo Romana Dmowskiego w Zielonej Górze
- Rondo Romana Dmowskiego w Białymstoku
- Most Romana Dmowskiego w Bydgoszczy
- Most Romana Dmowskiego we Wrocławiu
- Ulica Romana Dmowskiego w Piotrkowie Trybunalskim
- Ulica Romana Dmowskiego w Koszalinie
- Ulica Romana Dmowskiego w Łomży
- Ulica Romana Dmowskiego w Sosnowcu
- Ulica Romana Dmowskiego w Stalowej Woli
- Ulica Romana Dmowskiego we Wrocławiu
- Rondo Romana Dmowskiego w Lublinie
- Rondo Romana Dmowskiego w Kętrzynie
- Rondo Romana Dmowskiego w Grudziądzu
- Ulica Romana Dmowskiego oraz tablica pamiątkowa w Koninie
- Plac Romana Dmowskiego w Łodzi
- Rondo Romana Dmowskiego w Tomaszowie Mazowieckim
- Ulica Romana Dmowskiego w Słupsku
- Ulica Romana Dmowskiego w Opolu
- Ulica Romana Dmowskiego w Gdańsku
Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Dmowski
Ciekawostki, anegdoty
Roman Dmowski
- Człowiek dla samego siebie jest o wiele więcej skomplikowaną i o wiele trudniejszą do wytłumaczenia istotą niż dla innych, bo ma przed sobą cały świat wewnętrzny, dla tych innych niedostrzegalny i tym samym poniekąd nie istniejący. Gubimy się we własnej duszy, nie umiejąc ani określenia, ani nazwy znaleźć dla rozmaitych jej składników, nie wiedząc, że w jej głębi drzemią instynkty zdolne w odpowiedniej chwili nad całym naszym jestestwem zapanować. I czasami jeden fakt, jedno spostrzeżenie w wewnętrznym świecie jak błyskawica oświetla wnętrze naszej własnej duszy, pozwala nam dojrzeć w niej pierwiastki, o których nigdyśmy nie myśleli i istnienia ich nigdy nie przypuszczali.
Źródło: Podstawy Polityki Polskiej (drukowane w Przeglądzie Wszechpolskim w 1905 r., a następnie w trzecim wydaniu Myśli nowoczesnego Polaka, r. 1907)
- Czy chcemy zniszczenia Niemiec? – Nie. Byłoby to niszczenie cywilizacji europejskiej, która jest wspólnym dobrem całej Europy. […] Pracowałem całe życie przeciw Niemcom, bo chciałem, żeby Polska żyła, zaś niemiecka polityka za cel sobie postawiła jej zgubę. Myliłby się wszakże ten, kto by sądził, że kieruje mną jakaś ślepa nienawiść do Niemców, lub że niezdolny jestem do sprawiedliwego sądu o wartości niemieckiego narodu. Wiele cech umysłowości i charakteru niemieckiego są przeciwne mojej polskiej psychice, cały szereg innych narodów jest mi bliższy duchowo, ale mam głęboki szacunek dla indywidualności każdego narodu i daleki jestem od potępiania wszystkiego, co mi jest obce. Byłbym szczęśliwy, gdyby stosunki wzajemne między nami a Niemcami mogły być zdrowymi stosunkami sąsiedzkimi, opartymi na wzajemnym szacunku, który by umożliwiał współdziałanie tam, gdzie to jest potrzebne. Niestety obawiam się, że wiele jeszcze czasu upłynie zanim do takich stosunków dojdzie. Do głębi niezdrowa psychologia narodu niemieckiego w stosunku do Polski przez długi czas jeszcze będzie źródłem nieubłaganej walki i straty sił, zarówno polskich, jak niemieckich, które by mogły być użyte na wielką pracę cywilizacyjną obu narodów.
Źródło: Izabella Wolikowska, Roman Dmowski. Człowiek, Polak, Przyjaciel, s.124–125.
D
- Dziś Obóz Wielkiej Polski to jest właściwie obóz młodych Polaków, którzy mają tworzyć życie narodu polskiego, jego pracę na wszystkich polach, osłaniać piersiami swoimi jego byt i jego dobro przeciw wrogom, którzy by chcieli je zniszczyć, wziąć w swoje ręce losy państwa polskiego.
G
- Gdyby Polska nie miałaby tylu Żydów, nigdy by nie było rozbiorów.
Źródło: Przewrót str. 270, 1934
- Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba.
Źródło: Gazeta Warszawska 1925
H
- Hitlerowcy rozumieją, że chcąc zorganizować Niemcy na podstawach narodowych, muszą zniszczyć pozycję Żydów i ich wpływ na społeczeństwo niemieckie.
Źródło: Hitleryzm jako ruch narodowy, szkic, 1932
I
- I sprzedajemy humanitarnie Polskę w dalszym ciągu.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
J
- Jeden z mniej wytrawnych, choć dość znaczących „sanatorów” wypowiedział się w rozmowie: „my czekamy, aż wy się rozbijecie, na wewnątrz pokłócicie, a wtedy was wykończymy”. Jest to jedno z sanatorskich złudzeń, bo zlikwidować obozu narodowego nikt nie zdoła: nie jest on wyrazem, ani jakiejś doktryny, ani jakichś partykularnych interesów; wyrasta on z istoty narodu, jest organizacją narodowego ducha i gdy naród żyje, on zginąć nie może. Może on tylko nie stanąć na wysokości swych zadań, gdy zgłupieje i gdy go zaprzątać będą wewnętrzne rozterki.
Źródło: w liście do księdza prałata Józefa Prądzyńskiego [1], 13 lutego 1934
- Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako całości, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to, czego dla osobistych spraw poświęcić nie wolno.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
- Bo im szersza strona mego ducha żyje życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania o jego całość i rozwój.
- Z drugiej strony, im wyższy jest stopień mego rozwoju moralnego, tym więcej nakazuje mi w tym względzie sama miłość własna.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- Jestem Polakiem – więc całą rozległą stroną swego ducha żyję życiem Polski, Jej uczuciami i myślami, Jej potrzebami, dążeniami i aspiracjami. Im więcej nim jestem tym mniej z jej życia jest mi obce i tym silniej chcę, żeby to, co w mym przekonaniu uważam za najwyższy wyraz życia stało się własnością całego narodu.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.
K
- Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
- Jeden z humorystów naszych w żartobliwym felietonie kiedyś powiedział, że Trzeci Maj zszedł do grobu bezpotomnie. Jest w tym głęboka prawda. Naród instynktownie odczuwał wartość tej wielkiej daty i rocznica Konstytucji stała się świętem niezapomnianym, ale stronnictwa demokratyczne polskie, uległszy wpływom obcym, nie poszły wskazaną przez swych poprzedników drogą. Skutkiem tego idea niepodległości stopniowo zwyrodniała: największymi bodaj wrogami jej stali się dziś ci, co najgłośniej o niej mówią – bo kto powiada, że chce niepodległej Polski, ale zastrzega się, że musi ona być koniecznie rzecząpospolitą socjalistyczną, lub obraża się na myśl, że Polska mogłaby mieć swych żandarmów, policję, więzienia, że mogłaby się opierać na bagnetach i panować nad kimś, co sobie nie życzy jej panowania, ten sobie drwi z idei niepodległości. Takich, co wolą obce panowanie niż silny rząd własny, jest w Polsce o wiele więcej, niż się może zdawać, i niejeden z tych, co szczerze przeklinają pamięć Targowicy, jest sam w istocie przekonań swoich w połowie przynajmniej targowiczaninem.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- Ktoś inny, usposobiony filozoficznie – a takich w naszym biernym, leniwym społeczeństwie jest legion – powie: po cóż tedy pracować dla narodu, pchać go naprzód, wydobywać go na widownię dziejową, jeżeli i tak kiedyś, w dalszej przyszłości zestarzeje się on i zginie? Mój Boże, każdy z nas wie o sobie, że umrze, a jednak to mu nie przeszkadza pracować dla siebie, zdobywać sobie majątku, stanowiska, wpływów itd. Naszym zadaniem jako członków narodu nie jest zapewnienie mu wiecznego istnienia, ale tylko wydobycie z niego jak największych sił, wywalczenie mu jak najszerszego, najbogatszego, pod każdym względem najpełniejszego życia.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
M
- Małomiasteczkowy Żyd w Polsce popada w coraz większą nędzę...
- Na to biadanie nie zwracano u nas uwagi. Mało kto prasę żydowską czyta, a jeżeli dochodziło ono czasami do uszu polskich, nie robiono sobie z niego wiele, uszy te bowiem nawykły do skarg żydowskich, przeważnie niesłusznych.
- Tym razem wszakże skargi te mają aż nadto poważną podstawę. Szybkie ubożenie zawsze zresztą ubogiego małomiasteczkowego Żyda w Polsce jest niezbitym faktem.
Źródło: Kwestia żydowska [2], 1930
- Mechaniczne takie wprowadzanie żywiołów rosyjskich do Polski nie ogranicza się do tego jednego środka. Nie przypominając już znanych od dawna praw nabywania ziemi na Litwie i Rusi, nie mówiąc o wprowadzeniu Rosjan na wszelkie rządowe lub zależne od rządu posady, dość zwrócić uwagę na owo niepomyślne osiedlanie kacapów w miejscowościach pod – fortecznych, na sprowadzanie robotników z całej Rosji do robót rządowych w Polsce, wreszcie na owo wydalanie Żydów z Moskwy z pozostawieniem im możności osiedlania się u nas, wskutek czego do Warszawy napłynęła olbrzymia masa zruszczonego żydostwa.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- My, nowe pokolenie, mamy pojęcia inne. My uważamy, że zachowanie narodowości nie jest możliwe bez takiego czy innego stopnia niezawisłości politycznej.
Źródło: rozmowa z angielskim politykiem Donaldem MacKenzie Wallacem.
- Myśmy tak odbiegli od innych narodów, że święcimy klęski, gdy tamte święcą zwycięstwa.
Źródło: Polska polityka i odbudowanie państwa, 1925
N
- Najodpowiedniejszym polem dla naszej ekspansji narodowej są Litwa i Ruś (…) Jest to wielkie terytorium, w porównaniu z Królestwem i Galicją słabo zaludnione
Źródło: „Przegląd Wszechpolski”, wrzesień 1903 r.
- Naród szczerze, istotnie katolicki musi dbać o to, ażeby prawa i urządzenia państwowe, w których żyje, były zgodne z zasadami katolickimi i ażeby w duchu katolickim były wychowywane jego młode pokolenia.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
- Nasz chłop, pomimo swej niskiej kultury jest zdolniejszy, pojętniejszy od chłopa niemieckiego lub francuskiego, to niekoniecznie stąd wnioskować należy, ze tamte narody uformowały się z gorszego materiału rasowego, ale że jedynie żyjąc w cywilizacji przez dłuższy czas i w intensywniejszych jej postaciach, zdołały już część najlepszego materiału z ludu wyciągnąć i w znacznej mierze zniszczyć.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- Nie trzeba dowodzić, że upadek narodów katolickich pociągnąłby za sobą upadek roli i wpływu Kościoła katolickiego. To też w sferach kościelnych z surową krytyką występowano wobec pewnych skrajności nacjonalizmu, ale na ogół uważano za bardzo pomyślny objaw budzenie się energii narodowej w społeczeństwach katolickich. Tym bardziej, że razem z odrodzeniem myśli narodowej szedł zwrot ku katolicyzmowi, ogarniający znaczną liczbę ludzi, którzy pod wpływami prądów XIX wieku od niego się byli oddalili.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
- Nie umiałbym powiedzieć, gdzie pierwej, we Francji, czy we Włoszech, użyto wyrazu „nacjonalizm” dla określenia nowego ruchu narodowego. Byłem zawsze zdania, że to termin nieszczęśliwy, osłabiający wartość ruchu i myśli, którą ten ruch wyrażał. Wszelki „izm” mieści w sobie pojęcie doktryny, kierunku myśli, obok którego jest miejsce na inne, równorzędne z nim kierunki. Naród jest jedyną w świecie naszej cywilizacji postacią bytu społecznego, obowiązki względem narodu są obowiązkami, z których nikomu z jego członków nie wolno się wyłamywać: wszyscy jego synowie winni dla niego pracować i o jego byt walczyć, czynić wysiłki, ażeby podnieść jego wartość jak najwyżej, wydobyć z niego jak największą energię w pracy twórczej i w obronie narodowego bytu. Wszelkie „izmy”, które tych obowiązków nie uznają, które niszczą ich poczucie w duszach ludzkich, są nieprawowite.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
O
- Od dłuższego już czasu doszedłem do przekonania, że Piłsudski śni o dyktaturze wojskowej, o roli Napoleona wypływającego na fali rewolucji.(...) Taki człowiek, podniecany przez swoich współkonspiratorów, łakomych na władzę, łatwo gotów pokusić się o zamach na sejm. Zamach taki, moim zdaniem, skazany jest na fiasco w tym znaczeniu, że Polską rządzić bez poparcia narodu nikt nie jest w stanie. Nam wszakże musi chodzić nie o to, żeby podobny zamach spotkał się z niepowodzeniem, ale o to, żeby zamachu nie było. Sama próba takiego zamachu może Polskę zarżnąć…
Źródło: w liście do Stanisława Grabskiego [3], 14 marca 1919
- Ojczyzna to przede wszystkim naród, a potem państwo: bez narodu nie ma państwa.
P
- Państwo polskie jest państwem katolickim.
- Nie jest nim tylko dlatego, że ogromna większość jego ludności jest katolicką, i nie jest katolickim w takim czy innym procencie. Z naszego stanowiska jest ono katolickim w pełni znaczenia tego wyrazu, bo państwo nasze jest państwem narodowym, a naród nasz jest narodem katolickim.
- To stanowisko pociąga za sobą poważne konsekwencje. Wynika z niego, że prawa państwowe gwarantują wszystkim wyznaniom swobodę, ale religią panującą, której zasadami kieruje się ustawodawstwo państwa, jest religia katolicka, i Kościół katolicki jest wyrazicielem strony religijnej w funkcjach państwowych.
- Mamy w łonie naszego narodu niekatolików, mamy ich wśród najbardziej świadomych i najlepiej spełniających obowiązki polskie członków narodu. Ci wszakże rozumieją, że Polska jest krajem katolickim i postępowanie swoje do tego stosują. Naród polski w znaczeniu ściślejszym, obejmującym świadome swych obowiązków i swej odpowiedzialności żywioły, nie odmawia swoim członkom prawa do wierzenia w co innego, niż wierzą katolicy, do praktykowania innej religii, ale nie przyznaje im prawa do prowadzenia polityki, niezgodnej z charakterem i potrzebami katolickimi narodu, lub przeciw katolickiej.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
- Pokolenie polskie, które pamiętało rok [18]63, skłonne było do rezygnacji i szukało moralnego zadowolenia w przekonaniu, że jeżeli Polska zginie, to będzie szlachetną ofiarą brutalnej przemocy. To, które po nim przyszło, w większości swojej przejmowało jego frazeologię, uważając ją za dogodną do pokrycia odznaczającej jego większość tchórzliwości i materializmu, do umotywowania jego bierności politycznej lub czynnego poddania się wrogom. Pokolenie, które wstępowało w życie pod koniec stulecia, w którym już istniały zadatki świeżej energii narodowej, nie dopuszczało myśli, żeby Polska mogła zginąć, rezygnację uważało za przestępstwo. Walczyło ono z ideologią rezygnacji i w tej walce usiłowało odebrać jej głosicielom moralne zadowolenie, wypływające z uważania się za szlachetne ofiary krzywdy, dowodząc, że cofanie się przed walką z przemocą nie jest wypływem szlachetności, jeno braku poczucia obowiązku narodowego, tchórzostwa i niedołęstwa. Sile wrogów trzeba przeciwstawić własną siłę, trzeba ją wydobywać z narodu i organizować; na ich bezwzględność w walce odpowiedzią musi być nasza bezwzględność; ich egoizm narodowy musi się spotkać z naszym narodowym egoizmem.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
- Polityka narodu katolickiego musi być szczerze katolicka, to znaczy, że religia, jej rozwój i siła musi być uważana za cel, że nie można jej używać za środek do innych celów, nic wspólnego z nią nie mających.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
- Polska beż Żydów, byłaby jak zupa bez pieprzu – bez smaku.
Źródło: Polska polityka i odbudowanie państwa, 1925
- Prawdziwy patriotyzm nie może mieć na względzie interesów jednej klasy, ale dobro całego narodu.
Za: Dybkowska A., Żaryn J., Żaryn M., Polskie dzieje od czasów najdawniejszych do współczesności
- Praca naukowa jest szukaniem prawdy i wysiłki pracowników, którym często towarzyszy wielkie poświęcenie i wyrzeczenie się tego, co inni mają w życiu, z miłości prawdy pochodzą. Zbliżenie się z nauką, zrozumienie jej ducha rozwija w społeczeństwie miłość prawdy, wypiera z życia społecznego kłamstwo: kłamstwo poczciwe, polegające na złudzeniach co do siebie samych i co do świata zewnętrznego, złudzeniach, które były źródłem tylu klęsk naszej ojczyzny – i kłamstwo podłe, obmyślane i często zorganizowane, które znieprawia życie polityczne i rozkłada siłę narodu.
- Przed Polską, zdaniem moim, otwierają się tak świetne widoki jakich od wieków nie miała. Może ona wszakże z nich skorzystać tylko wtedy, gdy sama dorośnie do swego położenia i swych zadań. Wszystko zależy od tego, czy obóz narodowy polski w tych trudnych dla niego chwilach nie osłabnie ani w swej myśli, ani w działaniu.
- Nie mam wątpliwości, że wiedzą to dobrze nasi przeciwnicy… To też dziś za pierwsze zadanie stawiają sobie skorzystać ze słabości czy głupoty tych czy innych żywiołów w naszym łonie, by nas rozwałkować, rozbić na grupy nawzajem się zwalczające…
Źródło: w liście do księdza prałata Józefa Prądzyńskiego , 13 lutego 1934
R
- Rząd rosyjski rozmaitymi czasy rozmaicie usprawiedliwiał swoje gwałty na Polsce. Dowodząc, że ziemie litewskie i ruskie stanowią odwieczną jedność z moskiewskim rdzeniem państwa carów, dziką działalność swą w tych ziemiach nazywał wyzwalaniem swego ludu z pod jarzma polskiego. Gnębiąc szlachtę w etnograficznej Polsce, podawał się za obrońcę uciśnionych ekonomicznie i politycznie włościan. Wieszanie i masowe wysyłanie na Sybir najlepszych sił społeczeństwa polskiego nazywało się uzdrawianiem narodu z chorobliwych marzeń, gwałty na unitach – przyjmowaniem na łono swego kościoła braci, których niegdyś przemoce oderwano i którzy teraz dobrowolnie powracają. Do ostatnich jeszcze czasów słyszeliśmy, że rząd rosyjski nic nie ma przeciw pomyślnemu rozwojowi narodowości polskiej, że chodzi mu tylko o zachowanie w całości granic państwa, o wytępienie dążności separacyjnych.
Źródło: Nasz patriotyzm, 1893
S
- Społeczeństwo zaś popada w bezmyślność w zakresie najżywotniejszych swoich interesów, w dziedzinach zaś oderwanych od życia okazuje skłonność do ekstaz i orgii duchowych. Umie ono przez dłuższy czas zupełnie nie interesować się poważnymi zaburzeniami w głębi państwa, od którego jego losy zależą, ale przychodzi czasem chwila, że z wszystkich kątów kraju zjeżdżają się ludzie w celu wysłuchania jednej opery, lub że wypełniająca salę koncertową wyborowa publiczność urządza sobie zbiorowe łkanie.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
T
- Tak, my jesteśmy w głównej swej masie, w tym, co stanowi naród przyszłości, społeczeństwem młodym, zaczynającym się dopiero dorabiać i wciskać na pole międzynarodowego współzawodnictwa, na którym się dziś rozsiadły wygodnie inne ludy. I jeżeli można powiedzieć, że powalona na ziemię i skrępowana od stulecia Polska zaczyna się poruszać na nowo, to głównym momentem jest tu właśnie ruch masy ludowej, młodej, żywotnej, dorabiającej się, pierwszymi, obudzonymi z uśpienia siłami rwącej się do życia: nie jest to właściwie odradzanie się starej Polski, ale powstawanie nowej z nieruchomych przez wieki pokładów.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
W
- Warunki wszakże zewnętrzne nie mogłyby wystarczyć do zepchnięcia społeczeństwa w takiej mierze z jego drogi rozwojowej, gdyby w jego wewnętrznej organizacji nie istniały poważne po temu przyczyny.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- W walce nie ma zmiłowania, nie ma kapitulacji na dogodnych warunkach, można tylko zginąć lub zwyciężyć.
Źródło: Muszyński Wojciech, Mysiakowska Jolanta, Lista strat osobowych ruchu narodowego 1939–1955, zeszyt 1, 2008
- Wczoraj i dziś słońce pięknie świeci, więc zaczynam się rozweselać. Nadto poczciwy Hitler pracuje nad umocnieniem mojego dobrego humoru.
Źródło: w liście do Karola Waligórskiego – Przy owym cytacie warto zaznaczyć, iż jest on wyjęty z kontekstu i miał raczej dowcipne, ironiczne znaczenie.
- Wielki naród, jak już było gdzie indziej powiedziane, musi nosić wysoko sztandar swej wiary. Musi go nosić tym wyżej w chwilach, w których władze jego państwa nie noszą go dość wysoko, i musi go dzierżyć tym mocniej, im wyraźniejsze są dążności do wytrącenia mu go z ręki.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
- Wierzę w Polskę dopóty, dopóki są w niej analfabeci.
Źródło: w liście do Ignacego Wapińskiego – Przy owym cytacie warto zaznaczyć, iż jest on wyjęty z kontekstu i miał raczej dowcipne, ironiczne znaczenie.
- Wolnomularstwo utraciło już siłę duchowej atrakcji. Mając siłę organizacyjną, a stąd władzę i rozdawnictwo łask, przyciąga ono jeszcze ludzi, i to w dużej liczbie. Ale ten rodzaj ludzki, których się przyciąga łaskami, nie podbija świata. Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
- Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
- Wyrafinowanie duchowe naszego inteligentnego ogółu, jakkolwiek zupełnie zrozumiałe, gdy zważamy wszystkie jego źródła, przy bliższym zastanowieniu jest i smutne, i śmieszne zarazem. I nie tylko dlatego, że nie odpowiada ono poziomowi rozwoju naszych władz duchowych, że intelektualizm łączy się często ze słabymi zdolnościami umysłowymi i nawet nieuctwem, że estetyzmowi towarzyszy brak poczucia piękna, surowość i niewyrobienie smaku, podlegającego pierwszej lepszej sugestii, że w pierwszych szeregach ruchu etycznego idą niedojrzałe dusze, nie rozumiejące życia i jego zadań, niezdolne do konsekwentnego stosowania zasad, ale dlatego także, iż obecnemu momentowi i w dziejowym rozwoju naszego narodu najmniej odpowiada wszelka kontemplacja, wyrafinowanie duchowe, bierne filozofowanie lub pływanie w estetycznych ekstazach. My jesteśmy narodem młodym, a jeżeli idzie o świeżość duchową głównej masy społecznej – może najmłodszym w Europie. Polska upadła nie dlatego, że się jako naród zestarzała, ale dlatego, że się wykoleiła w rozwoju.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
Z
- Zorganizowany należycie naród jest potęgą, której nic na świecie przeciwstawić się nie zdoła. Wobec tego organizacja narodowa ma obowiązek działać uczciwie i otwarcie. Tylko obozy, działające przeciw narodowi i jego dobru, mają potrzebę uciekania się w walce o swe cele do środków nikczemnych – do kłamstwa, obłudy, oszczerstwa, nawet do skrytobójstwa.
- Organizacja, wysoko ceniąca godność swego narodu, pragnąca, ażeby jak najwyżej stał pod względem religijnym i moralnym, może działać tylko środkami uczciwymi. Uczciwość wszakże, gdy staje do walki, wymaga wielkiego męstwa. Tchórze nigdy nie walczą uczciwie.
Źródło: Fragment przemówienia wygłoszonego na zakończenie obrad powołujących do istnienia OWP w Poznaniu , grudzień 1926 r.
- Zwalczanie etyki narodowej ze stanowiska chrześcijańskiego nie dowodzi wcale głębokiego zrozumienia zasad chrześcijańskich i mocnego do nich przywiązania, lecz tylko brak narodowego poczucia, a częstokroć i logiki. W stosunku do cudzoziemca, dajmy na to do Niemca lub Moskala, etyka chrześcijańska tyle mnie obowiązuje, ile idzie o stosunek prywatny, o stosunek człowieka do człowieka, tam wszakże, gdzie obaj występujemy jako przedstawiciele i obrońcy spraw swych narodów, jedynie mnie obowiązuje etyka narodowa. W stosunkach osobistych nie wolno mi go krzywdzić równie dobrze, jak gdyby był moim rodakiem, bo w tych stosunkach etyka nasza, etyka chrześcijańska, nie uznaje różnic narodowych. Ale nawet zabić go mam obowiązek w walce za ojczyznę.
Źródło: Podstawy Polityki Polskiej (drukowane w Przeglądzie Wszechpolskim w 1905 r., a następnie w trzecim wydaniu „Myśli nowoczesnego Polaka”, r. 1907)
Ż
- Żyjemy w dobie bankructwa wielu podstaw, na których opierało się życie świata naszej cywilizacji w ostatnim okresie dziejów. W krajach przodujących cywilizacyjnie dotychczasowe podstawy walą się szybko, a niewiele widać twórczości w kierunku budowania nowych. Raczej widzi się upór w kierunku ratowania tego, czego się uratować nie da.
- Takie momenty w dziejach cywilizowanej ludzkości bywały już nieraz. Znamionowały je zawsze pewne rysy wspólne, bez względu na warunki czasu i miejsca: upadek wiary, silnej wiary w cokolwiek; upadek myśli -- zanik twórczości; upadek smaku -- górowanie brzydoty nad pięknem; rozkład dyscypliny moralnej i upadek obyczajów; wreszcie, rozpowszechnienie się rozmaitych zabobonów, zastępujących wierzenia religijne. Wszystkie te rysy występują w bardzo uwypuklony sposób w dzisiejszym życiu naszej cywilizacji.
Źródło: Kościół, naród i państwo, 1927
Cytaty o Romanie Dmowskim
Niemcy o R. Dmowskim
- Bez ideału, który on postawił i bez budzącej niechęć pruskiej karności nie byłyby dzisiejsze polskie ziemie zachodnie tym, czym stały się dla młodego państwa.
Źródło: Tekst prof. Eryka Maschkego z książki Roman Dmowski. Osteuropa. 10. 1935.H. 7, s. 391–410
- Bez wątpienia bez udziału Dmowskiego państwo polskie nie byłoby nigdy tym, czym pod jego wpływem mogło się stać na Konferencji Pokojowej. Było ono dziełem Wersalu, a to znaczy, skoro przyjmuje się zgoła samodzielną aktywność Polaków, dziełem Dmowskiego.
Źródło: Tekst prof. Eryka Maschkego z książki Roman Dmowski. Osteuropa. 10. 1935.H. 7, s. 391–410
- Jeśli Dmowski sam, jako osoba, stoi może już poza światem dzisiejszej Polski, to jego idee są jednak elementarnymi składnikami polskiego bytu. Albowiem w głębi jednocześnie z polityczną klęską dokonuje się duchowe zwycięstwo świata, który reprezentował Roman Dmowski w ciągu swego życia. Idee mocarstwowe nowej Polski, wzrastającej pod władzą marszałka Piłsudskiego, są wzięte, z wyjątkiem stosunków czysto narodowych, z duchowego skarbca Narodowej Demokracji i Romana Dmowskiego.
Źródło: Tekst prof. Eryka Maschkego z książki Roman Dmowski. Osteuropa. 10. 1935.H. 7, s. 391–410
- Powstanie państwa polskiego wśród przeciwstawienia obu wielkich idej, narodowo – demokratycznej, prowadzonej przez Dmowskiego, która kładła główny ciężar na rzeczywiście przez Polaków zamieszkane obszary zachodnie, oraz reprezentowanej głównie przez Piłsudskiego, która wyraziła się w starym rozszerzeniu historycznej Polski.
Źródło: W Deutsche Wissenschaftliche Zeitschrift für Polen (B. 29. 1935.s. 532) omawia W. Kuhn dzieło G. Wirsinga Zwischeneuropa und die deutsche Zukunft (Jena 1932) i podaje za Wirsingem syntezę powstania nowej Polski.
- Roszczenia do Prus Wschodnich znalazły zaciętych orędowników szczególnie w Narodowej Demokracji i jej wodzu Romanie Dmowskim. Ten ostatni uzyskał niewątpliwie wiele podczas wojny u mocarstw Ententy dla Polski dzięki swym pismom, nie przeprowadził jednak swych postulatów wschodnio-pruskich.
Źródło: W czasopiśmie Nation und Staat (B. 6. 1932/3.s. 683) znajduje się omówienie książki Axela Schmidta Ostpreussen – deutsch in Vergangenheit, Gegenwart u. Zukunft (1933)
- W historycznym przedstawieniu nie można rozdzielać postaci Dmowskiego od Piłsudskiego. Ale przy tym związku zapomina się zbyt często, czym on stał się dzięki sobie i przez swój własny czyn: politycznym filozofem Polski na przełomie XX w… Jednakże ta nowa Polska spoczywa niemniej na zrealizowaniu jego politycznych idej, jak na micie Marszałka i Legionów… Dobrze znane jest historyczne znaczenie drogi, po której prowadził on Polskę do Wersalu i przed życzliwe forum zwycięskich mocarstw… Obok tego jednak stoi jego twór duchowy, jego dzieło jak politycznego myśliciela, jego głęboko sięgający wpływ jako wychowawcy Polaków w narodowym samouświadomieniu – ogólne dzieło, którem mu w historii duchowego rozwoju jego narodu przyznaje szczególną pozycję.
Źródło: Tekst prof. Eryka Maschkego z książki Roman Dmowski. Osteuropa. 10. 1935.H. 7, s. 391–410
- Wykazano bezpośrednio z pomocą polskich źródeł, jak polska propaganda za „dostępem do morza” okazywała w czasie wojny światowej jedynie w grupie emigrantów Romana Dmowskiego usilne dążenie zdobycia Gdańska. Dmowski spróbował także potem, po zawieszeniu broni, przez „przejazd” wojsk polskich dostać Gdańsk gwałtem do rąk i wytworzyć przez to fakt dokonany. Podczas gdy „rzeczoznawcy” w Paryżu sekundowali mu przy przygotowaniu układu i pełne osiągnięcie celu wydawało się być bliskiem, Niemcy po raz pierwszy w tych ponurych dniach wypowiedziały veto przeciw żądaniu przewozu wojsk.
Źródło: Erwin Höltze podaje w Historische Zeitschrift (B. 153.H.1. 1935.s. 210) referat z własnej pracy Die Freie Stadt Danzig (Stuttgart 1935)
Polacy o R. Dmowskim
- Dla dzisiejszych przeciwników stawiania pomnika Dmowskiemu jest on jedynie „antysemitą” i „nacjonalistą” – co oczywiście ma brzmieć hańbiąco. Tyle z niego zrozumieli, to ich problem. Tylko dlaczego mają uchodzić za wyrocznie! Mam nadzieję, że będziemy pamiętać o Romanie Dmowskim 11 listopada 2006 r.
Opis: Szef Biura Edukacji Publicznej IPN – prof. Jan Żaryn o Romanie Dmowskim.
Źródło: Nie wyrzucajmy Dmowskiego na śmietnik historii, Rzeczpospolita z 24 października 2006r., Jan Żaryn
- Jednak pan Roman [Dmowski], pozostając pod wrażeniem porannej wizyty w Belwederze, nie miał swego zwykłego humoru. To nie osobiste względy sprawiły, że chmura osiadła na jego czole, tylko głęboka troska o los państwa, rządzonego przez Piłsudskiego i jego kamarylę. Niedługo trzeba było czekać, by się przekonać, jak ta troska była uzasadniona.
Opis: Marja Niklewiczowa o Dmowskim po spotkaniu owego z Piłsudskim w czasie pobytu tego pierwszego w Belwederze (wówczas siedzibie Naczelnika Państwa), 21 maja 1920 roku.
- Mąż stanu, który po wojnie światowej wprowadził swój naród między zwycięzców, wywalczył dlań Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk, wygrał spór o Lwów, rozstrzygnął na rzecz Polski sprawę wileńską, wyzwolił miliony, milionom dał miliardy, został z dalszego państwowego życia Rzplitej wykreślony. Jego hasło umiłowane – Naród Polski – wymazane z konstytucji, aby po latach wrócić na afiszu wyborczym – przywłaścicieli. Jego twór ostatni – Obóz Wielkiej Polski – rozwiązany Jego symbol – miecz Chrobrego zdzierany z piersi bojowników jako antypaństwowy. Jego przyjaciele – znieważani. Jego słowo – konfiskowane. Jego imię tępione w podręcznikach szkolnych. A wszystko to dla stłumienia tej ideologii narodowej, która jednocześnie na oczach wszystkich podnosiła Włochy i Niemcy do niebywałej potęgi…
- To już są rzeczy, urągające wszelkim zestawieniom historycznym. Tego ani u nas kiedy indziej, ani na świecie gdzie indziej nie było. A zresztą, może mu się to należało. Pewno dał państwu za mało. Więc pochowano go za miastem wśród najuboższych – na Bródnie.
Źródło: O Miejsce dla Dmowskiego w historii, Władysław Konopczyński, artykuł z 1939 roku.
- Można się było godzić lub nie z jego ideologią lub polityką w rozmaitych okresach długiego życia, ale niepodobna nie uznać, że kierował się najszczerszymi intencjami służenia narodowi i służenia bezinteresownie.
Źródło: Cytat z przedwojennego, Zielonego Sztandaru.
- Narodowa demokracja czerpała z religii w sposób selektywny, instrumentalny. Roman Dmowski to przecież agnostyk! Były problemy z jego katolickim pochówkiem.
Autor: Sławomir Mendes, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, wyborcza.pl, 9 kwietnia 2010
- (...) poglądy młodego pokolenia niemal w całości, poglądy inteligencji polskiej chyba w lwiej części, poglądy wszystkich innych warstw polskich w całych dziedzinach, są tak czy owak zaczerpnięte z Dmowskiego.
Autor: Ksawery Pruszyński
- W związku z 60 rocznicą śmierci Romana Dmowskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla walki i pracy wielkiego męża stanu na rzecz odbudowania niepodległego Państwa Polskiego i stwierdza, że dobrze przysłużył się Ojczyźnie. W swojej działalności Roman Dmowski kładł nacisk na związek pomiędzy rozwojem Narodu i posiadaniem własnego Państwa, formułując pojęcie narodowego interesu. Oznaczało to zjednoczenie wszystkich ziem dawnej Rzeczypospolitej zamieszkałych przez polską większość, a także podniesienie świadomości narodowej wszystkich warstw i grup społecznych. Stworzył szkołę politycznego realizmu i odpowiedzialności. Jako reprezentant zmartwychwstałej Rzeczypospolitej na konferencji w Wersalu przyczynił się w stopniu decydującym do ukształtowania naszych granic, a zwłaszcza granicy zachodniej.
- Szczególna jest rola Romana Dmowskiego w podkreślaniu ścisłego związku katolicyzmu z polskością dla przetrwania Narodu i odbudowania Państwa.
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla wybitnego Polaka Romana Dmowskiego.
Źródło: Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 8 stycznia 1999 r. w sprawie uczczenia 60. rocznicy śmierci Romana Dmowskiego
- Zagrzmiała Wojna Światowa… Pierwsze dni sierpnia 1914 roku.. Widziałem wtedy Dmowskiego siedzącego na wiązce słomy w szczecińskim „ViehBahnhofie”, zadumanego nad Krzywoustym, zapatrzonego w wizję Polski wolnej, nadbałtyckiej… Przyszły nowe trudy, trudy kanclerskie, królewskie. Sapere ausus dwoił i troił swą mądrość, swą odwagę. Dzięki niemu Polska nie dała Wilhelmowi Bartków Zwycięzców, nie pchnęła wojującej w naszym interesie Rosji napowrót w objęcia Niemiec. Syn kamieniarza z Pragi wśród rządców świata podpisał w Zwierciadlanej Sali akt wyzwolenia Polski i innych ludów.
- Perspektywa dziejów? Porównania? Może z Ignacym Potockim, co nas zaprowadził do Berlina? Może ze szlachetnym księciem Adamem, co wywalczył ochłap wiedeński? Może z Jagiełłą, co miał pod ręką rycerstwo grunwaldzkie, a zdobywał w traktacie tylko dla Litwy Żmudź? Z Kazimierzem, Stefanem czy Władysławem? Nie, jeśli chodzi o sukces traktatowy, to żadne porównania ty nie wystarczą. „Wielki”, czy tylko „szczęśliwy”? Owszem, na pewno i wielki i szczęśliwy. Dmowski dożył chwili po podpisanym pokoju, kiedy mówił o sobie przyjacielowi – historykowi: „Osiągnąłem swój cel w 90 procentach”.
Źródło: O Miejsce dla Dmowskiego w historii, Władysław Konopczyński, artykuł z 1939 roku.
Źródło:http://pl.wikiquote.org/wiki/Roman_Dmowski
Galeria